|
Na dobry humor - strona 2 wstecz<< >>dalejCo powinieneś dać mężczyźnie, który ma wszystko? - Kobietę, która pokazałaby mu, co z tym zrobić.
Podczas egzaminu wykładowca mocno już zdenerwowany niewiedzą zdającego, otwiera drzwi i krzyczy do pozostałych studentów: - Przynieście tu siano dla osła! - A dla mnie herbatkę poproszę! - dodaje student.
Pewien student miał za tydzień egzamin z zoologii. Nie miał zamiaru uczyć się całego tematu więc dowiadywał się o ulubiony temat profesora, który go egzaminował. Były to robaki. Nadszedł dzień egzaminu. Wchodzi pierwszy student. Po chwili wychodzi. Koledzy go pytają: - O co cię pytał?! - O lwa! Wchodzi i wychodzi następny. - O co cię pytał?! - pytają znowu pozostali studenci. - O wieloryba! I tak nadeszła kolej naszego studenta. Bardzo przestraszony na chwiejących się nogach wchodzi na salę. Profesor: - Dzień dobry! Proszę opowiedzieć mi o słoniu! A student na to: - Hmh... ta... więc... no... słonie mają duuuże uszy... są duuuże i baaardzo ciężkie... i... wiem! Mają trąbę w kształcie robaka, a robaki dzielą się na... !
- Co powinna mieć blondynka? - Długie nogi, blond włosy i faceta na pierwszą, drugą i trzecią zmianę.
Mama pyta Jasia uczęszczającego na studium informatyczne: - I jak synku wynosisz coś z tej szkoły? - Mamo, a po co mi stare komputery?!
- Kiedy będę już stara - mówi żona do męża - to strzelę sobie w łeb. - Ognia! - krzyczy mąż.
Mały ptaszek leciał na południe uciekając przed zimą. Niestety było już tak zimno, że ptaszek przemarzł i spadł na pole. Polem przechodziła krowa i nasrała na ptaszka. Ponieważ gówno było ciepłe funkcje życiowe ptaszka zaczęły wracać do normy. Leżał więc sobie szczęśliwy i ogrzany w gównie i wkrótce zaczął śpiewać. Obok przechodził kot, który usłyszał śpiew ptaszka, wyciągnął go z gówna i zjadł. Wnioski: . Nie każdy, kto na Ciebie nasra jest Twoim wrogiem! . Nie każdy, kto Cię wyciągnie z gówna jest Twoim przyjacielem! . Jak siedzisz w gównie, to się nie odzywaj!
- Słyszałem, że zastrzeliłeś psa? - Tak. - Wściekły był? - No, szczęśliwy to on nie był.
- Jaka jest różnica między obrazem i obrazą? - Taka, jak między śniadaniem na trawie, a trawą na śniadanie.
Kiedy komputery pracują prawidłowo ? - Od momentu wejścia informatyka na teren zakładu do chwili jego wyjścia.
"Jeszcze dwie minuty temu było całkiem remisowo."
Krzysztof Ratajczak, Radio Merkury Maxim');
Na lekcji plastyki pani zadała dzieciom abstrakcyjny temat - zilustrować panikę. Dzieciom bardzo się temat spodobał i ochoczo wzięły się do rysowania pożarów, wulkanów, powodzi. Jasiu natomiast narysował tylko dużą, czerwoną kropkę. - Co to ma być? - pyta nauczycielka. - Panika. - Jak to kropka może przedstawiać panikę? Moja starsza siostra każdego miesiąca stawiała w kalendarzu taką kropkę. W zeszłym nie postawiła. Żeby pani widziała, jaka w domu była panika...
Siedzi sobie duży Jasiek w jednostce w Iraku. Któregoś dnia przyszedł do niego list od dziewczyny: - Kochany Jaśku, niestety nie mogę być już dłużej z Tobą. Ta odległość jest za duża, a do tego zdradziłam Cię dwa razy, więc sam widzisz ze to nie ma sensu. Dlatego proszę Ciebie, abyś odesłał mi to zdjęcie, które Ci kiedyś dałam na pamiątkę - buziaki Ania. Jaśkowi przykro się zrobiło, ale co miał zrobić. Wziął swoje zdjęcie i zaczął chodzić po jednostce i zbierać od chłopaków zdjęcia ich dziewczyn, dziwek z którymi spali, sióstr i w ogóle wszystkich lasek jakich zdjęcia mieli. Uzbierało się tego ze sztuk. - Kochana Aniu, niestety nie mogę sobie Ciebie przypomnieć, dlatego wyświadcz mi tę przysługę i wybierz sobie swoje zdjęcie a resztę odeślij mi do jednostki - buziaki Jasiek.
Gdybyś była skromna jak królik! - marzy mąż. - Co to znaczy? - dopytuje żona. - Gdyby ci tak wystarczyło jedno futro na całe życie. rafal');
Przychodzi baba do dentysty: - Chciałabym sobie wyrwać zęba... - Nie mam nic przeciwko temu... NASTĘPNA PROSZĘ!!! viOLka');
Profesor mówi do studenta: - Nie zaliczę panu roku. Ani razu nie był pan na zajęciach. - Niech da mi pan szanse! - Przykro mi. - A gdybym tak wszedł na ścianę, przespacerował się po niej i zszedł z powrotem na ziemieę, da mi pan ? - Co pan wygaduje, przecież to niemożliwe !!! Jednak po długich namowach profesor zgadza się. Student, ku zdziwieniu profesora, wchodzi na ścianę i spaceruje po niej tak, jakby chodził po ziemi. Profesor kiwa z niedowierzaniem głową, jednak obietnicy zamierza dotrzymać i bierze do ręki indeks. Uczeń jednak mówi: - A gdybym wszedł na sufit, zrobił na nim parę fikołków, spadając z powrotem na sufit, dostane ? Profesor nadal nie wierzy w możliwości studenta, jednak i teraz dał się przekonać. Student zrobił, co mówił, a profesor nadal mocno zdziwiony bierze się za wpisywanie oceny. - A jeśli wejdę teraz na stół i obsiusiam pana, a pan pozostanie mimo wszystko suchy, postawi mi pan piątkę ? Profesor jest już wyraźnie zaciekawiony wyczynami studenta, więc się zgadza. Student wchodzi na stół, wyjmuje małego, po czym sika na profesora. Jednak tym razem nic nadzwyczajnego się nie stało i profesor jest cały mokry. Uczeń na to: - Nooooo, niech zostanie czwórka.
był sobie polak rusek i niemiec i szli przez pustynię, pierwszy szedł niemiec i znalazł pierwsz studnię, a studnia do niego mówi: jak napijesz się tej wody to będziesz mówił my my, więc napił się tej wody i poszedł dalej. następny szedł rusek i znalazł druga studnię i studnia mówi do niego: jak napijesz się tej wody to będziesz mówił: nożem i widelcem nożem i widelcem, więc rusek napił się tej wody i poszedł dalej. na końcu był polak i znalazł trzecią studnię i studnia do niego mówi jak napijesz się tej wody to będziesz mówił sto lat sto lat i oczywiście napił się tej wody i poszedł dalej. Wszyscy się zeszli na końcu pustyni w lesie i siedli se na ławce nie zauważając że pod ławką jest trup, zajeżdża policja i i sie pyta: kto go zabił?, a niemiec na to my my, czym go zabiliście?, a rusek na to nożem i widelcem, ile chcecie siedzieć?, a na to polak, sto lat sto lat;-) pati');
Wraca pijany mąż do domu nad ranem, a żona mówi: -Gdzie Ty byłeś całą noc? -Na czynie -Na jakim czynie Ty byłeś, że wracasz pijany nad ranem!! No gdzie Ty byłeś?! -Na czynie... -Mów prawdę i nie wymyślaj!! -Naczynie dawaj!! Będę rzygał!! Aiwlys');
|