|
Na dobry humor - strona 3 wstecz<< >>dalejKowalski do żony: - Jak miałaś dyżur w szpitalu, to pozwoliłem Jasiowi urządzić imprezę. Wyobraź sobie, gdy wszedłem do pokoju, żeby zobaczyć jak się dzieciaki bawią. I wiesz, było tam butelek od piwa! - Nasz Jasio pił piwo?! - Na szczęście nie pił! Ale za to zdążył rozebrać do bielizny Małgosię sąsiadów.
Podczas zajęć laboratoryjnych studentka pyta pana profesora: - Panie profesorze, a dlaczego transformator buczy? Profesor zastanowił się po czym odpowiedział: - Gdyby pani miała okresów na sekundę też by pani buczała.
Pewna kobieta przechodziła obok domu publicznego, gdzie odbywała się wyprzedaż sprzętów. Kupiła papugę w klatce, przyniosła ją do domu. Klatka była przykryta płachtą, którą kobieta podniosła. - O, nowy burdel, nowa burdel-mama - odzywa się papuga. Kobieta szybko zakryła z powrotem klatkę płachtą. Po jakimś czasie ze szkoły przychodzą córki i dopominają się, aby im pokazać papugę. Matka postanawia zaryzykować i odkrywa klatkę: - O, nowy burdel, nowa burdel-mama i nowe panienki... Klatka zostaje z powrotem zakryta. Przychodzi z pracy mąż i też chce widzieć papugę. Kobieta postanawia dąć jej ostatnia szansę i odkrywa klatkę: - O, nowy burdel, nowa burdel-mama, nowe panienki, tylko Zygmuś ten sam stary, wierny klient...
Z pamiętnika kamikaze: "Dzień - lot próbny..."
- Panie doktorze, cierpię na reumatyzm! - Od małego? - Nie, od kolan.
Pewien człowiek cierpiał strasznie każdej nocy. Śniło mu się, że goni go straszliwy smok. Z kwitkiem odsyłali go najlepsi psychoanalitycy, aż wreszcie trafił na takiego, który obiecał podjąć się tego ale...: - Pana choroba jest straszna. Mogę się podjąć jej wyleczenia ale potrwa to rok, będzie kosztowało tys. dolarów i nie mogę dać panu % gwarancji wyleczenia... Chory odpowiedział: - tys. dolarów???! Wracam do domu - spróbuję się z tym smokiem zaprzyjaźnić...
Przyjeżdża zajączek na rowerze do baru. Wchodzi i patrzy, a tam siedzą same wilki. Po paru godzinach piany zajączek wychodzi z baru i widzi, że ktoś mu ukradł rower. Zdenerwowany zajączek wraca do baru i pyta się wilków: - Który z was ukradł mi rower? Jeżeli się nikt nie przyzna, to zrobię to co mój dziadek lat temu. Popłoch wśród wilków i po chwili rower się znajduje. Zajączek już ma wychodzić. - Zaraz, zaraz, a co twój dziadek zrobił lat temu? - pyta jeden z wilków. - Poszedł pieszo - mówi zajączek.
Wychodzi baca z rana przed chałupę, przeciąga się i krzyczy: - Jak tu piknie! A echo z przyzwyczajenia odpowiada: - Mać, mać, mać!
Inspekcja w zakładzie psychiatrycznym. Inspektor idzie długim korytarzem, po drodze mijając rzędy białych drzwi. W pewnej chwili usłyszał szept dobiegający zza jednych z nich: - Trzyyydzieści... osieeem... Trzyyydzieści... osieeem... Trzyyydzieści... osieeem... Zaintrygowany postanowił zajrzeć do pokoju przez dziurkę od klucz i sprawdzić co się dzieje. Jak postanowił, tak zrobił. Zajrzał... i w tym momencie ktoś wsadził z drugiej strony igłę. I usłyszał szept: - Trzyyydzieści... dzieewięć .. Trzyyydzieci... dzieeewięć... Trzyydzieści... dzieeewięć...
Ze szkolnego dzienniczka: - Podał nie swoje imię motywując, że chciałby się tak nazywać.
Dlaczego blondynka myjąc głowę, chodzi po łazience? - Bo na butelce z szamponem jest napis wash and go!
Przychodzi baba do lekarza z gwoździem w uchu, a lekarz się pyta: - Co pani jest? - Słucham metalu.
Osiemnastoletnia dziewczyna przyszła do swojej matki i mówi jej, że okres jej się spóźnia o dwa miesiące. Okazało się że jest w ciąży. Matka krzyczy: - Co za świnia Ci to zrobiła. Dziewczyna dzwoni do znajomego. Po pół godzinie pod dom zajeżdza nowiutkie Ferrari, z którego wysiada przystojny, elegancko ubrany gość w średnim wieku. Wszyscy siadają przy stole i gość mówi: - Wasza córka powiedziala mi o co chodzi, ja jednak niestety, ze względu na moją rodzinę, nie mogę się z nią ożenić. Jednak zapewniam Was, że nie chcę się wymigać od odpowiedzialności, wiec jeżeli urodzi się córka, to zapiszę jej sklepy i milion dolarów. Jezeli to będzie syn, to dostanie fabryki i milion dolarów. A gdy urodzą się blizniaki, to dostaną milionów dolarów. Jednak jeżeli wasza córka poroni... W tym momencie wtrąca się ojciec, który od samego początku milczał: - To przelecisz ją jeszcze raz. andpaj');
Po śmierci Urszulki Kochanowski od trenu IX zaczyna powątpiewać w jej cnotę.
Przychodzi facet do lekarza. - Panie doktorze, bardzo chciałbym mieć dzieci, ale wciąż nie wiem jak "to" się robi. - To bardzo proste. Niech pan wsadzi swój "interes" tam, gdzie żona sika. Po tygodniu do lekarza przychodzi żona faceta i skarży się: - Panie doktorze, mój mąż stale trzyma członka w sedesie! rafalek');
Jak jest najmądrzejsza istota w ciele blondynki? -plemnik... sylwiad');
Facet spacerując ulicą widzi przy wejściu do knajpy (czy też restauracji) ogłoszenie: "Spełniamy wszelkie zachcianki naszych klientów, ale jeśli jednak będziesz lepszy i nie będziemy w stanie zrealizować twojego zamówienia, to dostaniesz rekompensatę w wysokości USD". Niewiele myśląc facet wpada do środka i zamawia pieczoną po parysku szyję żyrafią z frytkami. Zadowolony z siebie ręce zaciera na myśl o wygranej, ale po jakiś pięciu minutach widzi, jak pomocnik kucharza wprowadza przez salę do kuchni żyrafę... i w momencie, kiedy próbuje wstać i uciec podchodzi do niego kelner z setką zielonych: - Z żyrafą nie ma kłopotów, ale z frytkami nie wyszło.
pani sie pyta-jasiu dlaczego nie masz wypracowania . nie uwierzy pani,ale zrobilem z wypracowania samolocik i porwali go TERRORYŚCI. sehumor');
|